mija 13 lat od pierwszej notki :)

26.11.2003
enter
26 listopada, za oknami wiosna…może dlatego, że wszystko tak się miesza w naturze to w mojej głowie też nie jest najlepiej…Od jakiegoś czasu mam pasję – to net. Popadłam w jego sidła.Otwieram oczy…piję kawę i już jestem przed monitorem. I tak prawie do świtu…

 

26.11.2016
nadal enter
26 listopada, za oknami zimna jesień…właściwie nic już mnie nie dziwi, nawet to, że tak się pomieszało naturze. W mojej głowie całkiem ok, częściej. Od jakiegoś czasu mam pasję – to życie. Czasem na luzie, czasem na pełnym gazie. I tak zawsze przyjdzie świt…

Iść z duchem czasu i postępu

Niedzielny poranek. Mróz. Wróciłam z godzinnego biegu. Las baśniowy. Naprawdę. W domu słychać Żabsona i śmiech kilku nastoletnich dziewczyn, które robią w kuchni grzanki i rozmawiają o chłopakach. Biegają po kuchni w piżamach. Torpeda przygląda się im z ostatniego stopnia schodów – od zawsze to miejsce stanowi dla niego punkt obserwacyjny całego niemal dołu domu. To niedzielne zamieszanie trwa najczęściej do 12. Potem rodzice obierają swoje córki, a my mamy niedzielę dla siebie. Tuż przed zakończeniem gimnazjum najważniejsza jest nauka i przygotowanie do egzaminów. Szczególnie dużo czasu pochłania historia. Dlatego niedzielne popołudnia spędzamy na jej zgłębianiu. Jest dobrze.