Dzień Ojca na cmentarzu. Białe róże na czarnym kamieniu. I ciągłe spoglądanie w niebo. Przecież nie ma Cię dwa metry pod ziemią. Jesteś gdzieś tam, wysoko. I jesteś ciągle przy mnie.  Czasem mam wrażenie, że stoisz przy moim łóżku i czuwasz nad moimi snami. Bardzo za Tobą tęsknię. Chciałabym znów porozmawiać. Posłuchać jak w kilu słowach podsumowujesz, doradzasz lub pozostawiasz mi wolny wybór. Chciałabym znów zaparzyć Ci kawę, taką jak lubisz. I usmażyć ryby, na które zawsze masz ogromną ochotę. Tatusiu, gdziekolwiek jesteś …

A dziś mam dla Ciebie Twoje dwie ulubione piosenki. Baw się dobrze :) Kocham <3