11

Blog kończy dziś 11 lat. Mam do niego słabość – dlatego ten związek trwa tak długo ;)  Mam też ogromną sympatię dla kilku osób, które dzięki niemu poznałam (wirtualnie i realnie). Tak więc same zalety … .. .

Żal

Pierwsze urodziny bez taty. Od lat dzwonił do mnie w tym dniu rano, właściwie budził mnie telefonem. Śpiewał 100 lat a ja się śmiałam do łez. Potem przyjeżdżał z prezentem. Ostatni to sweter, który mam właśnie na sobie. Najpiękniejszy na świecie……….. Dzisiaj telefon milczy. Uczę się tych ważnych dat i dni bez taty. Ze strachu przed atmosferą świąt uciekam daleko. Inna szerokość geograficzna, klimat, kultura mają mi nie dać czuć jak bardzo boli Wigilia bez ukochanej osoby. Przepłakałam cały dzień. Posiedziałam na cmentarzu. Choć minęło pół roku dla mnie to nie ma znaczenia. Boli tak samo. Tęsknię tak samo. Czuję taką samą wściekłość.

Energia

Kilka godzin na zebraniu. Ogromna ilość kawy. Kolorowe kanapki. Prezentacje. Slajdy. Kłótnie. Każdy chce coś ugrać dla siebie. Siedzę w swojej idealnie dopasowanej czarnej sukience. Piję wodę. Robię notatki. Niekiedy przenoszę się do świata fantazji. Trwam. Szef logistyki uśmiecha się do mnie. Ma chyba tak samo. Trochę nudy. Trochę śmiechu. Trochę ucieczki w inny wymiar. Taka praca. Na przerwie znikam. Wsiadam do samochodu i kilkanaście minut rozmawiam z córką. Jej nastoletnie problemy przywracają mnie cudownie rzeczywistości. Jestem troskliwą mamą, która udziela szczerych, odważnych rad. Po drugiej stronie łącza słyszę ukojone westchnienie. I znów do przodu :)

Dziewczyna z miasta powiatowego

Przyleciał do Polski. To dla mnie akt pewnego zaangażowania w to, co od jakiegoś czasu staje się ulotne. Jeśli mężczyzna tak silny w biznesie traci głowę dla skomplikowanej wariatki … Dziwnie się z tym czuję. Jednak jego bliskość, zapach, dotyk sprawiają, że ja też się w tym wszystkim zatracam. Na te właśnie chwile, które spędzamy razem. Teraz samotnie pijąc kawę w moim ukochanym domu zastanawiam się czy chcę schadzek w hotelowych pokojach … czy chcę normalnego życia w stabilnym związku. Nie umiem sobie na to odpowiedzieć. Obawiam się, że im trudniej i mniej zwyczajnie – tym większą pasję u mnie to budzi. Za chwilę wsiądę na rower i zdobędę kolejną nieprzejezdną część lasu. Potem prysznic, obiad, cmentarz. Wieczorem pod zamkniętymi powiekami, kiedy jest cicho, ciemno i ciepło powędruję tam gdzie lubię być najbardziej …

W tym miejscu

Praca. Rekrutacje. Mnóstwo spotkań z różnymi ludźmi. I zabrakło mi czasu na myślenie. Zabrakło mi czasu dla niego. Nie oddzwoniłam kilka razy. Właściwie od dwóch dni pochłaniają mnie inne sprawy. Znów to mam – wracam do formy i przestaję potrzebować wsparcia. Poza tym … na zachodzie bez zmian.