Konflikty

Osiedlowa droga. Przede mną srebrna Insignia. Facet jedzie z 5 na godzinę. Więc wrzucam kierunek i próbuję go wyprzedzić. Ale gdzież tam! Ambicja się budzi. Insignia zajeżdża mi drogę, pan opuszcza szybę i coś tam próbuje do mnie wykrzyczeć.    

- Jedź, kurwa – odpowiadam mu wyraźnie. Za nami robi się korek. Ktoś trąbi. Pan decyduje się łaskawie ruszyć. W końcu nie dał się wyprzedzić ;P                                  

Dlaczego ciągle mi się to zdarza? Na drodze, w sklepie, w szkole, w pracy. Zawsze jestem w centrum konfliktu. Wracam do domu. Nie ma nikogo. Dlatego swobodnie wlewam metaxę do szklanki. I wypijam jak wodę. Prawie jednym duszkiem. Czasem naprawdę mam dość. Przede wszystkim siebie …

 

 

Różnica pokoleń

To nie stereotyp. Eks mąż przesłał mi zdjęcie butów moich i córki. Podobno widać na nim jak daleko od siebie jesteśmy. Fakt, że ja nigdy butów nie rozrzucam i zawsze mam je czyste. Natomiast czego się spodziewać po butach trzynastolatki? Z drugiej zaś strony co kierowało eks mężem żeby wyciągnął telefon i pstrykał zdjęcia butom stojącym na ganku? Ach, te typowe nuklearne rodziny …