Pada śnieg

Nie muszę donikąd wychodzić. Jednak to co widzę za oknem nie działa pozytywnie. W dodatku oglądam Chłopów i ich przygotowania do Świąt. Przenieść się w czasie. Naprawdę poczuć Wielkanoc – to by było COŚ. Tymczasem leniwa zima – za oknem i w kuchni. Za to z kominka bucha ogień.  To jest jego pierwszy tak długi marzec.

 

Socjologia codzienności

Profesor W. , z którym od trudnych czasów nauki i zaliczeń prowadzę systematyczną i natchnioną korespondencję napisał mi dziś o świcie, że cierpię na neurozę sukcesu. Nie odpiszę mu na tę diagnozę przez najbliższy miesiąc. Jednak przyznaję rację.
Poza tym zima przeniosła nasz dom do Narnii. Jest przepięknie. Tylko kto odśnieży drogę do furtki …

 

Mind

Za oknem hotelowego pokoju tętniący życiem Kraków. Jestem w pracy. Właściwie po ważnym spotkaniu. Tak ważnym, że zdjęłam gips, by móc na nie pójść. Od operacji minęło już trochę czasu. Jednak nadal boli. Wiem, że to co robię nie jest zbyt rozsądne. Od siebie akurat rozsądku powinnam wymagać. Cóż. Idę drogą własnej szczęśliwości, którą jest praca. Moja perspektywa mówi, że to całkiem normalne. Twoja, że zwariowałam. Spotykamy się w połowie drogi. Poza tym … wszystko ok