Kolejne dwa tygodnie zwolnienia. Darek nie dał się w żaden sposób przekonać. Zlecił badania kontrolne. Okulista i laryngolog. Jestem wściekła. Przez jedną drogową kolizję mam wycięty kawałek zawodowego życia. Zaczynam świrować. W przyszłym tygodniu ważne zebranie. Musze na nim być. Mimo wszystko.
Auto do odbioru w Poznaniu w poniedziałek.
Myślę co z tym wszystkim zrobić.

Kolejka do kasy w Netto. Młoda kobieta – podejrzewam w moim wieku – wyjęła zakupy z koszyka. Tuż za nią stanęło straszne małżeństwo. Pan z wielkimi wyrzutami zdjął koszyk, który kobieta zostawiła tuż przy taśmie i postawił na tym miejscu swój. W wyrzutach wtórowała mu żona.
- Nudzicie się państwo? – zapytała kobieta reagując na ich zaczepkę. Oczywiście to spowodowało kolejny atak.
- Ten koszyk nie jest sprawą życia lub śmierci – broniła się kobieta.
- Zamknij się dziewczyno – wyszczerzył zęby pan.
- Gratuluję kultury. Odzywka na poziomie podstawówki – odpierała ataki kobieta.
- Nie jesteś wyżej niż podstawówka – pan przekraczał granice.
- I jeszcze pyskuje – jego żona również.
Ludzie z kolejki stanęli po stronie "przemiłych" staruszków. Kasjerka również rzucając w trakcie kasowania towarem kobiety po taśmie. Ta spakowała zakupy i już bez słowa wyszła ze sklepu.
Oczywiście, że mam szacunek dla ludzi starszych. Dla ludzi w ogóle. Natomiast takie zachowanie małżeństwa, któremu wydaje się, że Netto to nie sklep publiczny a ich własny, potępiam. Oj, chyba bym dużo ostrzej zareagowała gdyby mnie tak potraktowali.
Podejrzewam również, że gdyby na miejscu kobiety był ktoś mniej kulturalny, straszy pan dostałby  w zęby.
 
 

Czas mija zdecydowanie beztrosko. Gry i zabawy. Telefon wyłączony. Ferie zimowe w tle. Akwarium z nową aranżacją. 
Tylko wizyta Maria i operacyjnego trochę zburzyła beztroskę. Przywieżli wieści z firmy. Różne. Nie chciało mi się z nimi o tym rozmawiać. Na szczęście mąż był w domu. Chłopaki znaleźli fantastyzny wspólny temat dotyczący III sektora. Okazało się, że organizacje pozarządowe zawsze były w kręgu ich zainteresowań. Gospodarka społeczna pochłonęła całe popołudnie.
Tymczasem ja powróciłam do zajęć twórczych, przyjemnych i odprężających.