wolno

Bardzo dawno temu, kiedy Alicja straciła kontakt ze światem rzeczywistym i oddała się całkowicie wirtualnemu życiu, pojawił się Tomek.
Przypadkiem, na forum dyskusyjnym gazety. Kilka zdań wystarczyło by chcieć.
Jeden wieczór, drugi. Długie godziny rozmów o byciu. Kolejne dni, kolejne noce, kolejne miesiące. Fotografie. Nagłe przywiązanie do ciepła głosu.
I całkowity brak fizyczności. Bez masek, bez skrępowania, bez końca.
Siadywali przed monitorami empatycznie. Kubki z zupkami, tosty, brokuły. Śmiech i łzy. Totalnie, spontanicznie.
Ponieważ Alicja szukała zrozumienia a nie związku czy głębszych uczuć Tomek na wirtualnego przyjaciela nadawał się idealnie.
Nie miał wymagań, niczego nie żądał, niczego nie oczekiwał.
Zawsze dostepny.
Nie nudził, nie wypytywał, nie kombinował, nie oczekiwał spotkania w realnym świecie.
Umiał słuchać. Umiał rozmawiać. Umiał milczeć.

Alicja nie sypiała, nie jadła, nie żyła.
Tomek krzyczał:
- Uciekaj stąd!
- Nie umiem.
I narodził się blog

Rzeczywistość przegrywa z netem. Przegrywa swoją realnością.
Tutaj nie trzeba nakładać pudru na twarz by spodobać się swojemu rozmówcy.
Tutaj nie trzeba się ładnie uśmiechać.
Tutaj nie trzeba mieć wypchanego portfela by zaimponować.
Wystarczy odrobina. Wystarczy być sobą.
Tak naprawdę nie dla wszystkich. Jednak można na takiej bazie zbudować drugie życie. Potrzebne bardziej lub mniej, a może wcale. Jednak.

14 przemyśleń na temat “wolno

  1. a jednak za latwo mozna sie tu spodobac, prawda? czasem zbyt malo wystarczy sie starac.
    to taki ucieczkowy swiat. moze taki jak pisanie ksiazek. albo malowanie obrazow?

  2. tomek, powiadasz..;) szczesliwiec z niego skoro tak cieple slowa od tak dobrej kobietki jak ty dane jest mu przeczytac. szczesliwiec bez dwoch zdan.

  3. hmm inny niezeczywisty swiat gdzie liczy sie wnetrze a nie wyglad nie styl szyk hmm ciekawe… ale moze to i prawda… tylko czy napewno??? real ma cos w sobie net tez… trzeba te 2 swiaty polaczyc i nigdy nie mozna sie zatracic w tych swiatach bo to prowadzi do zguby???

    Jakie jest to ulubione zdjecie tak na marginesie jaki ma numer???

  4. …staram się w miarę możliwości czy potrzeb łączyć znajomości netowe z realem…niektóre…i te pozostają niezmiernie ważne…boję się, że w jedną za bardzo się zaplątałam…ale jestem szczęśliwa, tu i teraz…

    …ucieczka…książki i net…i marzenia…

  5. ..a jednak jest to możliwe.. kiedyś jak jeszcze nie miałam internetu.. wydawało mi się całkowicie niemożliwe.. że ludzie potrafią odnaleźć jakieś ich prywatne okno.. i aby internet stał się czymś ważnym w ich życiu.. teraz wiem, że to jest możliwe.. pierwsze co robię gdy mam chwile wolnego czasu to pierwsze co robię to naciskam power i czytam różne informacje, czytam blogi, komentuje.. piszę..

  6. a ja też mam swojego Tomka. Oddalony ode mnie o ponad 200 km. Liczylam na cos wiecej, on tez. Real zweryfikowal wszystko- mam dobrego znajomego. Przyjazn w lutym skonczy 3,5 roku.

  7. Ja miałam takich przyjaciół listownych, forum teżbyło gazetowe, ale nie w necie tylko na papierze.. pamietam sobotnie poranki kiedy czytałam myśli moich nie rzeczywistych realnych pryjaciół.. pamietam Kubusia, z którym teraz widuję sie raz na rok, ale do bólu.

  8. Tu można zacumować na chwilę…
    Byle nie za długo. Statek zardzewieje, a kapitan zapije się na śmierć w podrzędnej knajpie…

    Jak często przybijasz do portu zatracenia? Często… za często… Wciąż szukamy skarbu… Ale on chyba nie tu.

  9. Oczy maluje i puder nakladam w zasadzie tylko dla swojego dobrego samopoczucia, wiec mam go takze wtedy, gdy siedze przed komputerem.
    Soba staram sie byc zawsze.
    A wirtualne zycie… hmmm… jest piekne, ale jest pulapka… z dnia na dzien powrot do rzeczywistosci staje sie coraz wiekszym koszmarem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>