ego—

Jestem typem przeżywacza własnej niemocy. To zawsze mnie głowa boli najbardziej, ja mam największy katar i najgłębiej łzawe oczy świata.
Jeszcze w sobotę wychodząc na parking przed basenem z lekko mokrymi włosami i szumem w głowie mówiłam:
- Ja w tym roku nie byłam nawet przeziębiona.
No to przewrotnie stało się inaczej.

Leżeć nie mogę. Jeśli nie śpię – łóżko staje się dla mnie więzieniem.
Gapienie się w ekran (monitora, telewizora) jest trochę bolesne.
W każdym razie herbata z wyciśniętym sokiem grejfruta przedziwnie zastępuje mi kawę.
I Kaśka. Obrotna dziewczyna. Apteka, blaszak. Bywa wszędzie. Zastanawiam się czy jej uczynność jest na pokaz…czy po prostu szczerze stara się nam pomagać.

Za oknem wrony zerwały się złowrogo do lotu w budzące się niebo.
Ostatnio ich krakanie brzmi przerażliwie.