real mnie czasem znajduje

Sen jest słodki, ciepły, przyjemny. W snach żyję inaczej. Na krawędzi. Telefon zabija mój sen.
- Pani Alu, potrzebne zapasowe klucze do magazynu – głos znam. Jednak nie wiem do końca o co chodzi.Próbuję się wsłuchać w potok słów. Spokojniej, ciszej. Już wiem, że muszę wstać i przed szóstą rano jechać na drugi koniec miasta ponieważ w zamarznietym zamku złamał się klucz.

Śnieg, potworny mróz. Ja w polarku, bez czapki.
Przed magazynem stoją pracownicy. Kierownik podchodzi do mnie z tępym uśmiechem.
- W żaluzji się złamał – tłumaczy.
- Ślusarza pan wezwał? – pytam.
- Nie – odpowiada.
Jestem zła. Dzwonię, ale za wczesna pora by ktokolwiek mógł nam pomóc.
Przed magazynem ustawiają się już hurtownicy. Taki przestój to duża strata.
Co by zrobił tata? Nie wiem. Ja dzwonię do Daniela.
- Alu? – obudzony, niespokojny.
- Potrzebuję ślusarza – mówię szczękając zębami.
Ekipa zjawia się po trzech kwadransach. Łatwo radzą sobie z żaluzją.
Pracownicy szybko przebierają się i zaczynają pracę. Ja wchodzę do królestwa taty – wyłożonego białymi panelami malutkiego biura.
Biurko taty, biurko księgowej. Czajnik, kawa. Uśmiecham się.
Po chwili we wszystkich kubkach dymi czarny napój. Zapraszam kierownika, który ciagle jest zmieszany swoją nieporadnością.
- Bałem się podejmować decyzje by nie narazić na koszty – tłumaczy siadając na rozkładanym krzesełku.
- Koszty naprawy zamków nie są tak duże jak strata klientów – uśmiecham się do niego. Tata zawsze o nim bardzo dobrze mówi i szanuje jego uczciwość.
- Zrobiłam dla wszystkich kawę. Zaniesiemy chłopakom, dobrze?
Wśród najróżniejszych materiałów budowlanych przysiadam na jakimś blacie i grzejąc dłonie ciepłym kubkiem spogladam na pracę ludzi. Tych, którzy kupują, tych którzy sprzedają. Bywam tu bardzo często. Rozpoznaję twarze, uśmiechy. Mam swojego faworyta ( bardzo, bardzo ładny chłopiec, hmm…).
Ziewam. Czas wrócić do łóżka. Snów. W tej chwili tylko tam jest mi dobrze.

17 przemyśleń na temat “real mnie czasem znajduje

  1. real…? real madryt? wyrazam kategoryczny sprzeciw takim tytulom i takiemu mysleniu!! real to rzeczywistosc, net czesto bajka…zapewne fanka krolewny sniezki z Ciebie…ale nie przejmuj sie, ja wole j.bravo;)

  2. Nie znoszę gdy budzi mnie telefon… budzika z resztą też nie lubię… zwłaszcza wtedy gdy śni mi się sytuacja, w której czuję się zupełnie bezpiecznie… a o to w dzisiejszej rzeczywistości czasami trudno…
    Trzymaj się ciepło ;-)

  3. poraza mnie twoja dbalosc o pracownikow… to niespotykane w dzisiejszych czasach kiedy praca ludzka juz sie nie liczy godne pogratulowania a wrecz nasladowania… chcialbym bys byla i moja szefowa moze zostalbym faworytem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>