podróż

Pojechałam do mieszkania taty późnym wieczorem. Obiecałam mu, że podczas Ich nieobecności zajrzę tam od czasu do czasu by sprawdzić czy wszystko jest w porządku.
Jak zwykle było. Uchyliłam okna, włączyłam ogrzewanie, zrobiłam sobie herbatę i włączyłam radio.
Poczułam przez moment przypływ przeszłości. Dobrze mi było w tym domu. Teraz, wcześniej.
Wyprowadziłam się pięć lat temu. Bez szczególnej radości opuszczałam tatę i nasz wspólny świat.
Wiedziałam jednak, że tacie należy się zasłużona wolność. Ja odeszłam, wprowadziła się Ona.
Łatwo było poczuć Jej obecność w tym mieszkaniu. Dała tacie nowe życie. Pewnie dobre ponieważ nigdy się nie skarżył.

Usiadłam sobie w moim dawnym pokoju, zdjęłam alubumy z półek…i tak zaginęłam bez wieści na kilka godzin.

16 przemyśleń na temat “podróż

  1. musiało byc miło. Ja ciągle mieszkam w rodzinnym mieszkanku
    nienarzekam, ale chciałabym troche wolności troche czegoś innego

  2. uwielbiam ogladanie albumow, to takie ukladanie roznych ludzkich historii w jedna calosc. dobrze, ze potrafisz o Niej mowic dobrze, to pewnie nie zawsze jest latwe.

  3. Mój rodzinny dom… od slubu mojego brata stal sie obcy… Lubie bratwa, ale dom, juz nie jest „mój”.
    Nawet w „nowym” domu rodziców nie czuje ciepla…
    Zazdroszecze, ze masz takie miejsce czasem tylko dla siebie :)

  4. wspomnienia… hmm ciekawe czy z akim cieplem bede mowiol o swoim domu kiedy uz stane na swoim… narazie czekam kiedy to sie stanie juz odliczam dni…

  5. Ja już nie mam ścian, które przywołują wspomnienia :(

    Ale coś jednak mam. Zostały mi zapachy, muzyka i drzewa w ogrodzie. I jaskółki na niebie. I ogniska palone wokół wczesną wiosną…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>