alicja---75
|
|
2012-05-16 00:22:43 Jakie ja jeszcze mogę mieć pragnienia?
Mój umysł nie jest w stanie wymyślać dla mnie nowych. Czy można dotrzeć w życiu do miejsca, z którego nie ma drogi wyżej?
I dlaczego tylko złe rzeczy łagodzą? Na chwilę.
2012-05-02 21:24:41 I znów. Aspiryna. Wódka. Seks. Niezbędne do życia. Przegrywam? 2012-04-26 21:05:18
Żyję ostatnio tak szybko, że nawet nie jestem w stanie śledzić dat. Dni są jak rwący potok. Spływają gwałtownie. Odniesienie do tego co było - jakie ja miałam spokojne życie. Ech! 2012-03-29 20:33:15 Jestem na etapie mega stresu. Perspektywa, z której teraz patrzę na życie jest zaskakująca. Wieczorem zasypiam tylko dlatego, że połykam podwójną dawkę aspiryny zapijanej kilkoma drinkami. Nie wiem kiedy wyrównam to wszystko w głowie. Opłacam sukces. 2012-03-21 11:24:02 Adrenalina puściła. Trochę. Szybkość życia i podejmowania ważnych decyzji była w ciągu klilku ostatnich dni zawrotna. W każdym razie zostałam członkiem zarządu. Zważywszy, że osiem lat temu zaczynałam w firmie jako referentka po znajomości. Jednocześnie z nastaniem nowego prezesa miałam wrażenie, że jestem uważana za osobę bardzo trudną w kontakcie. Stąd też brały się kolejne imaginacje, że prezes mnie nie znosi. A tu proszę, docenił kompetencje. Kończy się zatem ciepła posadka dyrektora hr z biurkiem tuż obok domu i życiem jak z bajki. Gdybym jednak nie przyjęła tego wyzwania ... ech. Ciekawi mnie przyszłość. 2012-03-08 21:08:03
Bobik zadzwonił do mnie zaaferowany, że jakiś headhunter sprzedał jego cv sieciówce, która chciała zatrudnić go na stanowisku dyrektora sprzedaży. 2012-03-02 22:30:11 Zmęczenie fizyczne. Pracą. Osiem intensywnych godzin. Spotkania rekrutacyjne. Ciśnie mnie nawet luźna bluzka.
Teraz wygodna kanapa, herbata i Babel dają wytchnienie. Zadziwiająca jest czasem prostota mojej konstrukcji.
2012-02-28 07:07:39 Siadam zawsze na tym samym miejscu. Przy stole, który jest długi, zaokrąglony, ma jasny olchowy blat. Na nim komputery, stosy papierów, filiżanki i kanapki. Zebranie. Mojego działu nie dotyczy. Mogę więc bez szczególnego skupienia po prostu być. Słucham jednak. Czasem coś tam sobie zanotuję. Wiem, że prezes ma na mnie oko. Wciąż jestem dla niego jajkiem z niespodzianką. Kilka dni wcześniej rozmawialiśmy przez telefon o wyższości umiejętności nad motywacją. Nasze poglądy się różnią - więc iskry poszły.
Uważam, że w pracy nie mam nic do stracenia. Dlatego mogę być sobą wtedy kiedy tylko zechcę. I to by było na tyle, jak mawiał Stanisławski.
|
2012 2011 2010 2009
2008 2007 2006
2005
2004
2003
|